OFICJALNY PARTNER


Co ma mężczyzna wyryte w mózgu

autor: ewka, zredagował: admin, opublikowany: 10:29, 27.10.2009, czytany: 5106 razy

http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/mozg-caly.jpg - mózg

Mężczyźni chcą stale wygrywać, nie są też przesadnie hojni. Czy te cechy są rzeczywiście "wyryte" w męskich mózgach? O tym dyskutowali neurolodzy na dorocznym spotkaniu w Chicago

Mózgi mężczyzn i kobiet są odmienne zarówno pod względem strukturalnym, jak i biochemicznym - mężczyźni np. mają większe ciało migdałowate i szybciej produkują serotoninę. Obie płcie inaczej reagują na silny stres: kobiety uruchamiają ciało migdałowate lewej półkuli i pamiętają głównie emocjonalne szczegóły zdarzeń, zaś mężczyźni używają prawego ciała migdałowatego i zapamiętują sedno sprawy.

Uderzające są też różnice w zapadaniu na choroby psychiczne i ich nasileniu. I tak schizofrenia silniej dotyka mężczyzn, lecz kobiety ponad dwa razy częściej zapadają na depresję. Mężczyźni częściej przejawiają zachowania aspołeczne, kobiety częściej cierpią na lęki. Większość alkoholików i narkomanów to mężczyźni, a anoreksja jest w większości przypadłością kobiecą.

Wszystkie te informacje zaczerpnąłem ze świeżo wydanej w Polsce książki Johna Mediny "12 sposobów na supermózg".

Pisząc o męskich i kobiecych mózgach, Medina musiał naturalnie wejść na grząski teren walki płci. Ja też nie mogę się powstrzymać i przytoczę dwa stosowne cytaty:

"Dziewczynki zaczynają mówić i stawać na nogach wcześniej od chłopców, ponieważ chwasty rosną szybciej od dobrych upraw" Marcin Luter (1483-1546)

"Jeśli już jest jeden mężczyzna na Księżycu... czemu nie wsadzono tam wszystkich?"

Jill (1985, napis w toalecie, w odpowiedzi na słowa Lutra).

Podczas największego na świecie dorocznego spotkania naukowców zajmujących się mózgiem i układem nerwowym (Neuroscience 2009) w Chicago walki płci nikt nie eksponował. Ale sporo mówiono o najnowszych badaniach dotyczących męskiego mózgu i męskich zachowań.

Testosteron obniża hojność

Dr Karen Redwine z Claremont Graduate University w Kalifornii (USA) badała, jak zmienia się zachowanie panów po zaaplikowaniu im solidnej porcji męskiego hormonu płciowego - testosteronu. Uczestnicy eksperymentu otrzymali po 10 dolarów i mieli według własnego uznania podzielić się tą kwotą z nieznajomym mężczyzną. Jeśli ten zaakceptował datek, wszyscy uczestnicy gry zachowywali pieniądze. Jeśli natomiast uznał, że zaproponowano mu za mało, tracili swoje udziały.

Okazało się, że po przyjęciu testosteronu mężczyźni stawali się wyraźnie mniej hojni.

Kwota, jaką byli w stanie zaproponować innemu uczestnikowi gry, była o niemal jedną

trzecią niższa niż przedtem.

Co ciekawe, naszpikowani testosteronem panowie, choć wcześniej sami hojnością nie grzeszyli, będąc na miejscu obdarowanego, oczekiwali, że inni uczestnicy gry zaproponują im godziwy udział w 10 dolarach. Po przyjęciu hormonu łatwiej odrzucali "za niskie propozycje", karząc w ten sposób otoczenie (i siebie samych przy okazji).

Testosteron sprawia więc, że brzydka płeć skupia się na sobie, stawia na pierwszym miejscu własny interes, zachowuje się aspołecznie, choć próbuje narzucić pewne społeczne reguły współpracy (najchętniej tak, by ich samych za bardzo nie dotknęły).

Słodki smak zwycięstwa

Efektem zwycięzcy zajął się zespół badaczy z University of Wisconsin w Madison (USA) pod kierunkiem Matthew Fuxjagera. Efekt ów polega na tym, że po każdej wygranej walce rośnie zdolność do pokonywania kolejnych przeciwników (naturalnie do czasu). Tego typu zależność stwierdzono, obserwując zachowanie samców wielu gatunków zwierząt. Przypuszcza się, że dotyczy ono również człowieka - znamy to z autopsji, wiadomo, zwycięstwo na ogół dodaje nam skrzydeł.

Natura owych "skrzydeł" zafrapowała dr. Fuxjagera. Obiektem jego badań były samce myszek kalifornijskich (Peromyscus californicus) i myszek białonogich (Peromyscus leucopus). O ile te pierwsze często walczą w obronie własnego terytorium i wykazują wyraźny efekt zwycięzcy (samce po trzech uprzednich zwycięstwach, kolejne mają właściwie w kieszeni), o tyle drugie są łagodne i chętnie wpuszczają inne myszki na swój teren, a jeśli nawet dojdzie do walki, jej wynik nie ma wpływu na rezultat kolejnych potyczek.

Z poprzednich badań wiadomo było, że po zwycięskiej walce wzrasta poziom testosteronu we krwi zwierząt. Ale czy zmienia się również wrażliwość mózgu na ten hormon, a więc czy zmienia się także sam mózg?

Uzyskane wyniki dowodzą tego bezspornie. W mózgach zwycięskich kalifornijskich myszek wyraźnie rośnie liczba receptorów męskich hormonów płciowych w regionach kontrolujących zachowania społeczne i w tzw. układzie nagrody. Tymczasem walki toczone przez łagodne myszki nie wywierają żadnego wpływu na mózg.

Jaki ojciec, taki syn

Te same waleczne kalifornijskie myszki są również fantastycznymi tatusiami. Tworzą monogamiczne pary i opiekują się potomstwem z równym poświęceniem co samice, robiąc przy nich wszystko z wyjątkiem karmienia piersią.

To rzadkość, zwłaszcza wśród ssaków, ale w przypadku tych myszek takie zachowanie się opłaca. Ojcowska troskliwość decyduje bezpośrednio o liczbie przeżywającego potomstwa.

Naukowcy z University of Wisconsin pod kierunkiem dr Erin Gleason badali tajniki tych ojcowskich zachowań. Interesowało ich szczególnie to, czy ojcowie przekazują synom, jak powinni się zachowywać, kiedy sami zostaną tatusiami (z licznych prac wiadomo, że córki przejmują tę umiejętność od matek).

Badacze wykastrowali część młodych ojców w czasie, gdy pojawiło się potomstwo. W efekcie jakość ojcowskiej opieki znacznie spadła. Samce mniej chętnie zabiegały o maluchy, dużo częściej wychodziły też z gniazda, by "się przewietrzyć".

Co najciekawsze, zły przykład podziałał na ich synów. Kiedy doczekali się oni własnych dzieci, również nie byli dobrymi tatusiami. Spędzali mniej czasu z dziećmi, częściej opuszczali gniazdo, chętniej niż kontrolne myszki podnosili w pyszczkach swoje maluchy, ale bynajmniej nie po to, by je odnieść z powrotem do gniazda. - Jaki ojciec, taki syn - konkludowała w Chicago Erin Gleason. Podkreśliła, że zachowania te kształtują się we wczesnym dzieciństwie i że do tej pory nie docenialiśmy tu najwyraźniej ojcowskiego czynnika.

Tatuś jest potrzebny

A co się dzieje, jeśli dzieci chowają się w ogóle bez ojca, co wcale nie jest rzadkie w dzisiejszych czasach? Wiele danych wskazuje na to, że ludzkie dzieci pozbawione od początku ojcowskiej opieki są znacznie bardziej narażone na uzależnienie od narkotyków czy alkoholu, słabiej się uczą, częściej popadają w konflikt z prawem. Czy brak ojca odbija się na ich mózgach?

To pytanie zadała grupa badaczy z Niemiec z Uniwersytetu Ottona von Guerickego w Magdeburgu pod kierunkiem dr Anny Kathariny Braun. Eksperymenty prowadzili na pewnym gryzoniu (Octodon degus), który znany jest z tego, że zarówno matka, jak i ojciec opiekują się potomstwem. Porównali budowę mózgu dzieci rozwijających się w pełnych rodzinach i tych pozbawionych ojca zaraz po przyjściu małych na świat.

Stwierdzili wyraźne różnice, zwłaszcza w rejonie kory mózgowej odpowiadającej za podejmowanie decyzji, odczuwanie emocji, agresję, impulsywność, a także w rejonie odpowiedzialnym za dotyk i odczuwanie bólu. U zwierząt rozwijających się bez taty liczba wypustek nerwowych była niższa, były one także krótsze. Mniej też wytwarzało się synaps, a więc miejsc, w których neurony ze sobą "rozmawiają". Przez to cała sieć nerwowa w tym obszarze mózgu była zdecydowanie słabsza - twierdzą badacze.

Ale jest też szansa, by to poprawić - podkreślają. Komórki nerwowe kory rozwijają się co najmniej do okresu dojrzewania. Jest zatem czas, by do akcji włączyli się dziadkowie, nowy tatuś, profesjonalni opiekunowie z zewnątrz czy wreszcie rówieśnicy. Potem straty w mózgu związane z brakiem ojca są najprawdopodobniej nie do odrobienia.

 

Źródło : Gazeta Wybrocza

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską, ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Tytuł projektu: "Rozwój mikroprzedsiębiorstwa z położeniem nacisku na stworzenie i wypromowanie portalu społeczno-informacyjnego, umożliwiającego użytkownikom tworzenie wątków wraz z opcją dyskusji"
Wartość projetku: 16o 6oo PLN, słownie: sto sześćdziesiąt tysięcy sześcset PLN
Wysokość dofinansowania: 99 791,73 PLN | Udział Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego: 84822,97 PLN | Udział Budżetu Państwa: 14968,76 PLN


NA SKRÓTY

Najważniejsze podstrony w serwisie

KONTAKT

Masz pytania? Służymy odpowiedzią

Projekt i wykonanie serwisu: © Virtual People Sp.zo.o.